30-06-2020 eKurier | Sport
PIŁKA NOŻNA Nie będzie zagranicznego zaciągu

Nowy model drużyny

Nowy model drużyny
Marko Roginic znajduje się w strefie zainteresowań Pogoni Szczecin. Fot. Facebook

Dla kibiców Pogoni Szczecin obecny sezon zakończył się wyjątkowo wcześnie. Polityka kadrowa klubu spowodowała, że drużyna przestała się liczyć w walce o jakiekolwiek cele praktycznie w całej rundzie wiosennej. W tym roku wystarczyło wygrać dwa mecze, żeby zapewnić sobie miejsce w ósemce i tym samym utrzymanie w ekstraklasie.

Bardzo szybko można było przystąpić do budowy zespołu na kolejny sezon i po pierwszych nieoficjalnych przymiarkach wygląda na to, że budowa drużyny przebiegać będzie nieco inaczej niż w dwóch poprzednich sezonach. Nie należy się spodziewać zagranicznych ogranych piłkarzy, ale z wątpliwą klasą sportową i trudnymi do zdefiniowana charakterami.

Wcześniej Pogoń opierała się raczej na piłkarzach zagranicznych, którzy albo nie prezentowali odpowiedniej jakości, albo nie spełniali wymagań charakterologicznych – jak ujął to prezes Jarosław Mroczek. Jakkolwiek by na to  patrzeć, mocno chwalone jeszcze w rundzie jesiennej transfery, na wiosnę okazały się absolutnie nietrafione. Poza oczywiście małymi wyjątkami, jak Dante Stipica czy Benedikt Zech.

Wygląda na to, że Pogoń w rundzie wiosennej pozbyła się piłkarzy, którzy nie odpowiadali właścicielowi klubu pod względem mentalnym, a na ich miejsce pozyskani zostaną piłkarze młodzi, na dorobku, dla których celem będzie promocja, pokazanie się i ewentualny awans sportowy w formie zagranicznego transferu. Klub będzie zarabiał, piłkarz będzie zadowolony, o sukcesach trzeba jednak zapomnieć.

Kolejny sezon bez Maniasa

Pogoń nie ogłosiła jeszcze ani jednego letniego transferu, ale pojawiają się pierwsze nazwiska i przymiarki. Nikt nie wyobraża sobie kolejnego sezonu z Michalisem Maniasem w składzie, kolejnych prób z 30-latkiem i kolejnej fali rozczarowań. Cały sezon szans dla kiepskiego piłkarza to było o jedną rundę za dużo.

Manias podzielił los takich napastników, jak Nadir Ciftci czy Morten Rasmussen. Obaj też byli napastnikami doświadczonymi, z 

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 30-06-2020



Image
Bartłomiej Mruk jest jednym z nielicznych lewych stoperów. Fot. pogonszczecin.pl