08-11-2019 eKurier | Kurier Plus
20 sztuk znika nie wiadomo gdzie...

Leśniczy kłusownik kryje kłusowników?

Leśniczy kłusownik kryje kłusowników?
Fot. Shutterstock

Marek OSAJDA

Sprawą zabitego w lasach pod Boninem żubra przez dłuższy czas żyły ogólnopolskie i lokalne media. Trudno się temu dziwić, bo największe zwierzę naszych lasów zastrzelił leśniczy z wieloletnim stażem, na dodatek prezes koła łowieckiego, który doskonale wiedział, do jakiego celu strzela. O pomyłce nie mogło być mowy, bo żubr, którego – jak się tłumaczył – „pomylił z dzikiem”, jest ewidentnie większy od dzika. Ten skłusowany ważył przynajmniej 650 kilogramów, duży dzik ma około 100. Mówienie w tym przypadku o pomyłce to jakiś ponury, żałosny żart.

Mimo to organy ścigania, które zajmują się tą bulwersującą sprawą, postanowiły zorganizować wizję lokalną na miejscu zdarzenia. W tym celu przygotowane zostały makiety żubra i dzika w naturalnych proporcjach – jeden do jednego. Gdy przedstawiciele Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego i Dzikiej Zagrody Żubrów w Jabłonowie pokazali w pierwszej kolejności makietę żubra, wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Sprawa była zresztą jasna od początku. Bo kto jak kto, ale leśniczy pomylić się nie mógł. Ale nawet jeżeli tak by się stało,

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 08-11-2019