12-06-2019 eKurier | Sport
SIATKÓWKA Glinka docenia postawę Smarzek i Wołosz

Kreują się nowe gwiazdy

Kreują się nowe gwiazdy
Małgorzata Glinka-Mogentale zagrała przeciwko Joannie Wołosz w turnieju finałowym Ligi Mistrzyń w 2015 roku w Szczecinie. Fot. Ryszard PAKIESER

Polki rozpoczęły we wtorek czwarty turniej fazy Ligi Narodów. Po trzech imprezach fazy interkontynentalnej nasze siatkarki mają na koncie siedem zwycięstw i dwie porażki. Postawę Polek i dwóch byłych siatkarek Chemika Joanny Wołosz i Malwiny Smarzek komplementuje inna zawodniczka mająca za sobą występy w polickim klubie Małgorzata Glinka-Mogentale.

– Jesteśmy bardzo miło zaskoczeni, że dziewczyny sobie tak fajnie radzą. Kreują się nowe gwiazdy. Najważniejsza jest jednak ta docelowa impreza, czyli sierpniowy turniej kwalifikacyjny do igrzysk – mówi była siatkarka Chemika Małgorzata Glinka-Mogentale.

Pytana o to, kogo zalicza do grona wspomnianych gwiazd, wymienia Malwinę Smarzek. 23-letnia atakująca Zanetti Bergamo prowadzi na razie z dużą przewagą w rankingu najlepiej punktujących Ligi. Po dziewięciu meczach była siatkarka Chemika miała na koncie 245 pkt. Zdaniem dwukrotnej mistrzyni Europy i dwukrotnej triumfatorki Ligi Mistrzów to jednak nie ta siatkarka będzie czołową postacią w drużynie trenera Jacka Nawrockiego.

– Każda drużyna musi mieć lidera. Wydaje mi się, że u biało-czerwonych to będzie Joasia Wołosz. Ona jest wzorcem do naśladowania. Zdobycie dwa razy z rzędu mistrzostwa Włoch robi wrażenie. Ona jest mózgiem zespołu na boisku, kreuję grę. Malwina jest jeszcze za młoda na taką rolę. Zdobywa dużo punktów, ale nie jest jeszcze liderką drużyny. W przyszłości może nią być. Nie znam jej z charakteru, rozmawiałam z nią zaledwie ze dwa razy. Z Asią się znamy i myślę, że to jest babka z charakterem, realnie myśląca – komplementuje zmagającą się obecnie z urazem stawu skokowego rozgrywającą Imoco Volley Conegliano Małgorzata Glinka-Mogentale.

Glinka-Mogentale po zakończeniu kariery skupiła się na rozwoju swojej autorskiej akademii, której zadaniem jest wyławianie i rozwój uzdolnionych sportowo dzieci.

– Współpracujemy z 15 miastami. Przeważnie są to mniejsze ośrodki, gdzie dzieci garną się do sportu. Trzeba jednak też stoczyć ciężką walkę o oderwanie ich od telefonów – przyznała była mistrzyni Europy.

W czerwcu Glinka Academy, w projekcie realizowanym przy dofinansowaniu Ministerstwa Sportu i Turystyki, ma w planie cztery „Wielkie Lekcje WF-u z Siatkówką”.

– To ćwiczenia i treningi dla dzieci z III i IV klas szkół podstawowych. W poniedziałek byliśmy w Porąbce, w środę zawitamy do Kożuchowa, 17 czerwca do Starogardu Gdańskiego, a dzień później do Tomaszowa Mazowieckiego. Łącznie w zajęciach weźmie udział ok. 1000 dzieci – relacjonowuje utytułowana siatkarka.

*** 

W pierwszym meczu Ligi Narodów Polki przegrały z Chinkami 0:3 (12:25, 18:25, 22:25).

(pap)

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 12-06-2019