12-06-2019 eKurier | Kurier Plus
MEDIA Niewielu czyta regulaminy

Na co się zgadzamy, korzystając z portali społecznościowych?

Czy zdjęcia publicznie udostępnione na Facebooku i Instagramie wciąż są nasze? Czy możemy publikować zdjęcia, na których są inne osoby? Na co się zgadzamy, korzystając z portali społecznościowych?

Regulaminy portali społecznościowych, które po akceptacji przez użytkownika są formą umowy, określają prawa i obowiązki zarówno użytkownika, jak i właściciela serwisu. W przeciwieństwie jednak do typowych umów, których treść kształtowana jest na podstawie uzgodnionych przez obie strony postanowień, tu reguły są niejako „narzucane” przez właściciela serwisu. Brak możliwości modyfikacji regulaminu może rodzić przekonanie, że jedyny wybór, jakiego może dokonać przyszły użytkownik, to albo akceptacja regulaminu, albo rezygnacja. Analiza regulaminów Facebooka i Instagrama pokazuje jednak, że ich użytkownicy nie są całkowicie pozbawieni wpływu na to, co dzieje się z materiałami, które w nich umieszczają. Po pierwsze użytkownik jest właścicielem umieszczanych w serwisie treści i może dzięki ustawieniom prywatności określać krąg, dla którego będą dostępne. Regulamin Instagrama mówi, że serwis nie rości sobie praw własności do treści przesyłanych przez użytkowników. Warto jednak pamiętać, że udostępnienie treści jako publicznej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na korzystanie z niej przez innych użytkowników, a także osoby trzecie. Jeżeli zatem udostępnimy publicznie nasze zdjęcie, musimy liczyć się z tym, że utracimy kontrolę nad dalszym jego rozpowszechnianiem i sposobem wykorzystania. W tym przypadku bowiem nawet skasowanie zdjęcia może okazać się nieskutecznym sposobem usunięcia go z sieci, bo fotografia mogła zostać wcześniej przez kogoś pobrana.

Zakres wykorzystania publicznie udostępnionych zdjęć nie jest jednak nieograniczony. Korzystanie z fotografii w sposób naruszający przepisy ustawy karnej, powodując np. zniewagę czy zniesławienie, może skutkować pociągnięciem do odpowiedzialności karnej. Również w przypadku gdy wykorzystanie materiałów umieszczonych w sieci będzie stanowić naruszenie dóbr osobistych (np. dobrego

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 12-06-2019