15-05-2019 eKurier | Sport
PIŁKA NOŻNA Szczecińska drużyna języczkiem u wagi

Pogoń rozdaje karty

Pogoń rozdaje karty
Pogoń miała w Warszawie powody do radości. Nie przegrała w stolicy po raz pierwszy od 17 lat. Fot. PAP/Leszek SZYMAŃSKI

W środowy wieczór piłkarze Pogoni Szczecin pożegnają się ze szczecińską publicznością i rozegrają ostatni w tym sezonie mecz na własnym boisku (mecz z Piastem rozpocznie się o g. 20.30). Choć szczecinianie nie mają już żadnych szans na jakiekolwiek spektakularne osiągnięcie, to w końcówce sezonu stali się języczkiem u wagi.

Przejęli rolę rozdających karty i mogą swoją grą zdecydować o końcowych rozstrzygnięciach. Po raz pierwszy w takiej sytuacji znaleźli się w minioną niedzielę i nie zawiedli. Nie wyszli na boisko Legii w przeświadczeniu drużyny grającej bez celu, ale pokazali charakter, ambicję, wolę walki i co najważniejsze, sporo piłkarskiej jakości.

Istnieje takie powiedzenie, że jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz i chcielibyśmy zapamiętać Pogoń z obecnego sezonu pozytywnie. Żeby tak się stało, portowcy muszą powtórzyć to, co zaprezentowali w Warszawie. Niejako sami postawili się pod presją.

Jeżeli w środowym meczu z walczącym o mistrzowski tytuł Piastem zagrają z mniejszym zaangażowaniem, dadzą się zdominować, to narodzą się plotki, wątpliwości, oskarżenia, że Pogoń wybiera sobie mecze, w których chce zdobywać punkty. Nie chcielibyśmy, żeby Pogoń postrzegana była jako zespół traktujący różnie mecze z dwoma różnymi kandydatami do mistrzowskiego tytułu.

Żeby zapracować na dobrą opinię, musi w środę zagrać nie gorzej niż w Warszawie i być może na jedną kolejkę przed zakończeniem sezonu powinna zadecydować, który z dwóch zespołów może zostać mistrzem Polski. Przed Pogonią duża odpowiedzialność.

Atmosfera napięta

Atmosfera jest bardzo gorąca i napięta, w ostatniej chwili został zmieniony sędzia, bo nominowany pierwotnie do tej roli Łukasz Szczech jest zameldowany w Warszawie i mogły pojawić się różne sugestie i kontrowersje. Te zawsze się rodzą, gdy dochodzi do spornych sytuacji, które musi rozstrzygać arbiter. Tak jak to było w meczu Lechia – Legia, kiedy sędziemu

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 15-05-2019



Image
Piast jest sensacyjnym kandydatem do mistrzowskiej korony. Pogoń zechce mu w tym przeszkodzić. Fot. PAP/Jacek BEDNARCZYK